Przeskocz do treści

Posts tagged ‘Apsary’

Wiara w duchy. Tam gdzie ludzie i duchy wspólnie mieszkają

Jak to z tymi duchami jest ? Wierzyć w nie czy nie wierzyć? A może to zależy od tej części świata w której przyszło nam się urodzić i wychować, a potem żyć i nabrać przekonań ? A  Być może w naszym zachodnim klimacie ulegamy bardziej destruktywnemu wpływowi od bytów niematerialnych, niż mieszkańcy np. Tajlandii ? Ciekawe jak za 100 lat wypowie się na ten temat nauka?  Ale to innym razem. Teraz jedynie obserwacja tego co jest i moje prywatne domowe eksperymenty z domkiem duchów, muszą mi wystarczyć.

Moja córka pochwaliła się w szkole że była mieście duchów, dzieciaki aż zaniemówiły z wrażenia. – Gdzie byłaś, a nie wróciłaś opętana przez złego ducha?

Oczywiście Pattaya to nie miasto duchów, a wręcz przeciwnie tętni w nim życie,  to jednak nie sposób ominąć tej jego części, która ludziom wychowywanym w wierze chrześcijańskiej na pewno skojarzy się z czymś takim jak pogaństwo, albo wręcz szataństwo.

Chodzi o to, że w Tajlandii wierzy się w dobre i złe duchy tak  jak w naszej kulturze w zastępy beatyfikowanych świętych.  W każdym miejscu na ulicy w sklepie czy w urzędzie jest miejsce,  na coś, co nazywa się tam domkiem dla duchów. Tajowie na bardzo poważnie i z szacunkiem traktują te duchowe miejsca.

Ten hotelowy domek, kącik dla duchów, był nadzwyczaj eklektyczny, stała w nim i choinka.

 

 

Domek duchów w hotelu Empress w Kambodży, w tym przypadku jest eklektycznie, w tym domku ustawiono nawet choinkę

Kiedy zaraz na początku naszej wizyty w Pattaya udaliśmy się do lokalnego fotografa żeby zrobić zdjęcia do kambodżańskiej wizy, zaskoczyła nas pewna scena. Kiedy my grzecznie czekaliśmy na sklepowych krzesełkach, aż nasze zdjęcia się zrobią , z zaplecza wyszła młoda dziewczyna ze stołkiem w ręku i podeszła do czegoś w rodzaju kilkupoziomowego ołtarzyka z rożnymi figurkami, zdjęciami i  jedzeniem, po czym zabrała stamtąd szklankę z wodą i talerzyki z owocami, a na ich miejsce przyniosła nowe. Mąż spojrzał się na mnie i dodał. – No co się dziwisz ? To tak jak Ty zmieniasz kanarkowi wodę,  ona duchowi.

Duchy też jedzą, jak je nakarmisz do syta, nie zjedzą ciebie

Na mieście co parę kroków można napotkać takie domostwo, stoją przy restauracjach , przyozdobione kwiatami, figurkami z buddy, albo innego bóstwa. Duchy w Tajlandii karmi się tym co i ludzi, a więc w ich domkach nie może zabraknąć jedzenia i picia, najczęściej podaje się duchom owoce i różne napoje, czasem nawet ze słomką, od zwykłej czystej wody, po napoje gazowane i piwo.  Pod naszym hotelem stał domek z wizerunkiem złotego Brahmy, bóstwa z czterema twarzami. Gdy wracałam do hotelu zawsze go mijałam i miałam wrażenie, że z każdego miejsca spogląda na mnie jedną ze swoich twarzy.

Czytaj dalej…