Przeskocz do treści

Archiwum kategorii ‘FRANCJA’

Francja Antibes i Marineland

Z cyklu; turystycznie Marineland i Antibes, południe Francji

Pierwszy raz w życiu wybrałam się do fokarium na Helu, jednak nie udało mi się zobaczyć żadnej foki poza ich wodnym przemykaniem po dnie basenu. Ludzie biegali z jednego miejsca w drugie żeby zobaczyć choć fragment ich wąsatego pyska, a foki pływały jak łodzie podwodne, co jakiś czas wyskakując i dając natychmiastowego nura pod wodę, uciekając na widok nadlatującego i głośno tupiącego o drewniane deski pomostu tłumu ludzi. Ponoć można je tam pooglądać i nacieszyć oczy w godzinach ich karmienia i spotkania z opiekunami, mnie jednak ominęła ta przyjemność.

Po pierwszym nieudanym spotkaniu z fokami, tym żywiej zareagowałam gdy po raz pierwszy zobaczyłam je w Loro Parku na Teneryfie, a niedawno w Marylandzie w okolicach miasta Antibes we Francji.

Mogłam godzinami stać w słonecznym spieku i podziwiać ich życie sympatyczne pyszczki i wodne akrobacje. Jest w fokach coś bardzo miłego. Pomimo pozornej ociężałości, a nawet wytłuszczonej niezgrabności, emanują niepowtarzalnym wdziękiem; na mordkach mają pocieszne urodziwe wąsiki i śliczne maślane oczęta, wbrew pozorom są bardzo szybkie, poruszają się zwinnie, a przyspieszenie w pływaniu mają lepsze od delfinów.

Pośrodku stadka które obserwowałam, przebywał prawdziwy okaz czarnego Lwa Morskiego. Z daleka można było ulec złudzeniu, że to najprawdziwszy, nie foczy czarny lew.

Lew morski wraz z małżonką albo jedną z wielu małżonek ?

Leniwie wylegiwał się w słońcu i bardzo pilnował swojego miejsca w stadzie, tuż przy wejściu, którym wnoszą jedzenie.

Śpiąca foka

Senność w południowych promieniach słońca

Leniwa i strasznie gruba

A co na temat fok, legenda i mit ?

Jest ponoć foka spokrewniona z człowiekiem i uznawana za jednego z jego przodków. W wielu mitach i baśniach, foki, jak i łabędzie potrafią przemieniać się w ludzi, bywają zaklętymi książętami i królewnami przebranymi w foczą skórę.

Jeśli podczas nocnej przemiany, ktoś skradnie człowiekowi jego focze przebranie, ten już nigdy nie będzie mógł powrócić do morza jako foka, ani ponownie stać się ponownie człowiekiem.

W legendach Wysp Owczych krąży legenda, że foki co dziewięć nocy, zrzucają z siebie skórę i jako śmiertelni ludzie tańczą nad brzegiem morza, aż po świt.

Według innego mitu, w foki nigdy nie trafiaj pioruny, stąd jej skóra używana była do ochrony przed uderzeniem gromu.

Podczas burzy przebierano się w jej skórę i pokrywaną nią strzechy domostw.